poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Build Yourself a contest!

A tak to wyglądało! Fot. Krzysztof Pacewski

Drogie Jury w składzie Yozz i Okres. Fot. Krzysztof Pacewski

Nagrody w Conteście! Fot. Krzysztof Pacewski

Zdobywcy Złotej i Brązowej Kielni. Fot. Kasia Hanusik.


No i Contescik się odbył.
Pomimo dosc spontanicznej (zeby nie powiedziec: chaotycznej) organizacji przybyło sporo osób.
Ostatecznie było dwunastu startujących, w tym Baarol (choć i tak większość z Was skojarzy go pewnie bardziej jako Balona), który jako jedyny zdecydował się przyjechać tu z Braniewa (za co oczywiście WIELKIE propsy dla ziomka i lekko drwiący śmiech w kierunku reszty Braniewa).

Dobra. Chronologicznie. Mialo zacząć się od 11. Zaczęło się chyba koło 13. Nie pamiętam. Były różnice w godzinie podanej na blogu i na naszym profilu na pewnym znanym zagranicznym portalu społecznościowym.
Jak już dojechał z Braniewa dojechał do nas Baarol zaczęły się zapisy i losowanie grup. Efektem tego były 3 grupy po 4 osoby.
W grupie pierwszej jechali Marchewa, Ozzy i ja ( wykruszył się Kalina, który postanowił nagrywać wszystko)
W drugiej grupie jechał Baarol, Drozd, Szopa(oczywiście modnie spóźniony) i Juro, grupa trzecia natomiast prezentowała się następująco: Żyła, Drops, Wojtas i Żuraw.

Po czterominutowych przejazdach każdej grupy ława sędziowska, złożona z Yozza, Gutka, Kalina,a poźniej Okresa, wybrała do finału : Jurasa, Baarola, Szopę, Żyłę i mnie.

Po nieco przydługich, jak się później okazało, przejazdach finałowych Jury rozdało statuetki Króla Sekwencji. Mi przypadła Brązowa, Jurasowi Srebrna, a Żyła otrzymał Złotą Kielnię!

Zdziwiłem się niepomiernie gdyż mój przyjezdny faworyt nie wszedł na podium.

A później żeśmy chwilę jeszcze pojeździli, a potem był after...

Słowem podsumowania.
Strony organizacyjnej nie zamierzam komentować, nie mniej jednak, że na start trzeba było tyle czekać jak i za to że przejazdy finałowe oraz zbyt dużą ilość osób w jednej grupie podczas eliminacji serdecznie przepraszam i mam nadzieję, że niezrażeni pozwolicie mi dalej bawić się w organizację tego typu eventów.

Chciałem jeszcze podziękować wszystkim za przybycie!

Sprawdzaj jeszcze montaż z Contestu od Yozza. Ave!

piątek, 26 sierpnia 2011

Contest

Ja nie wiem! To jakieś czary chyba! Na pomniku jak grzyby po deszcze wyrastają nowe rzeczy! Dziś niewiadomo-jakim-sposobem nasza Elbinghetto skateplaza wzbogaciła się o murko-manualbox, tzw PALETÓWECZKĘ!

Czyż to nie zaskakujący zbieg okoliczności, że akurat wtedy kiedy wymyślony został contest to Pomnik udoskonala swoje oblicze? I nie wiem czy ktoś z Was dostrzega jakiś przekaz w ułożeniu tych nowy uatrakcyjniaczy? Otóż dla mnie jest to zupełnie czytelne!




Teraz na pomniku można robić WYMARZONE sekwencje! Na ten przykład; manual na platformie, ollie w kat lub ze schodów, board na rurce tudzież 50-50 na murku!

Jeżeli uważasz, że z Egplazy można wycisnąć jeszcze więcej to bardzo dobrze! W niedzielę będzie okazja do udowodnienia tego!

Bo tak się złożyło, że niedzielny contest będzie się różnił nieco formą od tego poprzedniego. Tym razem Złotą Kielnię zdobędzie wykonawca najlepszej sekwencji! Liczona będzie kreatywność (ciekawe, niekonwencjonalne wykorzystanie przeszkód, jak i ciekawe triki tworzące piękną, spójną ARTYSTYCZNA sekwę), trudność jak i ewektowność trików oraz to czy zostaną one wszystkie sklejone, no i oczywiście rzecz najbardziej subiektywna, mianowicie wykonanie, czyli tak zwany STYL JAZDY.

A w kwestii nieco bardziej technicznej. Contest ( jeszcze bez nazwy oficjalnej ale może niedługo się to zmieni) odbędzie się w niedzielę 28. sierpnia Anno Domini 2011 na pomniku. Jako że dla niektórych Egplaza może okazać się nowością zachęcam do pojawienia się już rano. Niemniej jednak oficjalne zapisy, losowanie grup, przestawienie całości zasad i cała masa formalnych pierdół (typu zaakceptowanie regulaminu, w tym że uczestnicy walczą o Srebrną i Brązową Kielnię gdyż złota odgórnie przypada mi, oraz inne temu podobne) zaczną się od około godziny 11.00. Jednakże pragnę nadmienić że ja jestem organizatorem więc wszystko może (ba, jest całkiem prawdopodobne) przesunąć się w czasie. Same przejazdy myślę, że zaczną się koło południa. Reszta czyli finały-nie mam pojęcia. Jak wyjdzie, tak będzie.

Mam nadzieję, że pomimo spontanicznej ogranizacji (nie ludzę się-bez usterek i problemów się nie obędzie) będzie dużo ludzi na samym contescie, dużo widzów i jeszcze więcej startujących. Każdy, dosłownie KAŻDY jest zaproszony, KAŻDY kto ma deskę może wystartować i jest potencjalnym zwycięzcą!

Także gorąco zapraszam do przyjścia, pobawienia się z nami i spróbowania swoich sił!

Elo i do zobaczenia na pomniku, w niedzielę i każdego innego dnia też!

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Viva la UM Elbląg!

Już od roku myślałem, że z, tak zwanego, niższego pomnika można by zrobić ze 3-4 schodki.
Od paru miesięcy natomiast rozważałem, że fajnie by było mieć z niższego pomnika bank.

A nasze kochane miasto pomyslało o nas! Spełniło nasze niewypowiedziane marzenia!


Pomyślcie sobie! Jakbym chciał robić takie coś samemu, powiedzmy mając do pomocy z 3 osoby ( na przykład takiego Drozda, Kaline i Wojtasa) i może czasem Żuraw by zaprawę pomieszał to by mi przecież zajęło z DWA dni! I pewnie zrobiłbym z sześć kursów samochodem załadowanym całym cegłami i zużył z 250 kg zaprawy murarskiej.

A przy okazji. Już dawno myślałem, żeby na koniec wakacji zrobić jakiś mały conteścik, i co ciekawe, chciałem właśnie zrobić dokładnie takie przeszkody! A jak jesteś zainteresowany bardziej ideą contestu czytaj posta niżej!

Końcowowakacyjny Contest!

Siema!

Jak mniemam, skoro to czytaz jesteś zainteresowany/zainteresowana contestem deskorolkowym podsumowwującym wakacje!

Otóż! Sprawa ramowo ma się tak,

Z okazji, że na pomniku znienacka urosło bardzo dużo ciekawych przeszkód i że zbliża się rok szkolny chciałem zrobić na pomniczku mały deskorolkowy contest.

Miałby on miejsce w niedzielę 28.08.2011. Prawdopodobnie zaczęło by się to około południa, tudzież 14.00

Po dokładniejsze dane sprawdzaj bloga na bierząco! Będą świeższe njusy!

Eloo!

A i zapomniałem! Będą nagrody!

środa, 3 sierpnia 2011

Koszulki *Elbinghetto

Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Wiem, że ten temat poruszany był milion razy i w większości dość nieskutecznie. Wiem również, że część z Was mogła się już zrazić i pomyśleć, że gadam tylko żeby gadać, a nic z tego gadania nie wynika.

Otóż nie. Podjąłem kolejną próbę! I tym razem wszystko wskazuje, że się uda. Koszulki są już zamówione i opłacone.

A oto jak mają wyglądać nowe koszulki.



Dodam tylko, że są robione na dużo porządniejszym materiale niż ostatnie, w dodatku najprawdopodobniej te będą już z metką *Elbinghetto. Ja się jaram max i zamówiłem całej rodzinie.

A teraz w kwestii organizacyjno-praktycznej. Koszulki będą do kupienia po 18.08.2011 (wcześniej by były ale nie będzie mnie w Polsce).

Wstępnie jest zrobionych 30 koszulek, więc radzę się pospieszyć z ewentualnymi rezerwacjami:)
W razie jakiś pytań i ewentualnego zaklepywania sobie rozmiarówki (koszulki tylko białe), podaje moje gadu, gg : 5374222.

Cena koszulki 35 PLN. I teraz bardzo ważna informacja. NIE MA SPRZEDAŻY RATALNEJ, NA ZESZYT, NA "ODDAM CI JUTRO NA POMNIKU, OBIECUJĘ", NA "2 ZŁOTE NA ZACHĘTE" I WSZELKIE TEMU PODOBNE.

Życzę miłego noszenia. Elo!

niedziela, 31 lipca 2011

Elbląg 6 lat temu

Elo!

Właśnie wykopałem na dysku jeden z moich pierwszych montaży (jeżeli nie w ogóle pierwszy).

Wrzucam go na bloga dla tych którzy są ciekawi jak to było w Elblau 6 lat temu ale i chyba bardziej dla tych, którzy wiedzą i z łezką w oku chcą powspominać. Miłego oglądania!

poniedziałek, 25 lipca 2011

Długooczekiwany montaż z Dnia Deskorolki

Elo!
Wczoraj w końcu udało mi się zdobyć materiał, bo jak powszechnie wiadomo znaleźć kabel trudno.

Nie ważne. Spędziłem dziś cały dzień montując i wydaje mi się, że efekt jest całkiem godziwy.

A co do konkursu na montaż. Wygrał Yozz, który jako jedyny wyrobił się w wyznaczonym czasie.

Tak więc odsyłam do obejrzenia pozakonkursowego montażu z Dnia Deskorolki od ekipy żółtej, czyli mojej! Mam nadzieję, że to co zobaczysz chociaż trochę wynagrodzi czas spędzony na czekaniu.



A tak oto wyglądał zwycięski montaż od Yozza i Żyły.

środa, 20 lipca 2011

Murek montage

W odezwie na komentarze na temat montażu wrzucam coś nie coś.
Zdaje sobie oczywiście sprawę, że to nie o ten montaż chodzi.
I w sprawie montażu z Dnia Deskorolki z mojego teamu mam nadzieję, że niedługo takowy już powstanie bo i mnie już moje przysłowiowe lecenie sobie w kulki męczy. A tymczasem *Elbinghetto dumnie prezentuje pierwsze dokonania na nowym/pierwszym elbląskim murku!

wtorek, 19 lipca 2011

Muras

Elo!

Pewnie niektórzy z Was zauważyli, że na pomniku urósł murek.
I to w sumie koniec tego co chciałem przekazać. Ewentualnie jak się ktoś poczuje może podziekować Kalinie i Wojtasowi a mi dać dwójaka za zaprawę etc. Sprawdzaj! Kalina dzielnie świecuje mureczek. Fot. Krzysztof Pacewski
Przeczytaj to uważnie i zapamiętaj! Fot. i wykonanie Krzysztof Pacewski

sobota, 9 lipca 2011

Kontuzje, wypadki i wakacje w gipsie.

Część z Was kojarzy pewnie Jamiego jak jeszcze był mały i skakał ze wszystkiego co się nawineło.

Dla innych pierwsze skojarzenie to Jamie siedzący w pubie i pijący piwo. Dla niektórych jest typkiem co gra i śpiewa. Następni poznali go pewnie niedawno na pomniku jak sobie przypomniał o deskorolce.

Otóż Jamie teraz przez najbliższe tygodnie pozostanie raczej przy piciu piwa w pubie tudzież graniu. Deskorolka narazie poszła w odstawkę.

W każdym razie w imieniu swoim i całego *Elbinghetto życzę Ci, Jamie, żebyś się szybko składał spowrotem.

A teraz sprawdzajcie jak to było...

Jamie się łamie from Krzysztof Pacewski on Vimeo.

środa, 6 lipca 2011

*New.Video

Elo!
Ja już od dość dawna mówiłem żeby zacząć coś nagrywać. Teraz uznałem, że żadna inna pora roku nie jest lepsza niż wakacje.
Wczoraj zaczeliśmy oficjalnie nagrywki do nowego elbląskiego montażu.
Koncepcja jest żeby pokazać w nim jak wszystkich jeżdżących w Elblągu.
Szukaj mnie na mieście i mów co chcesz żeby Ci nagrać! Go skate!


poniedziałek, 4 lipca 2011

Montażyk z Gdyni.

Jakoś niedawno był u mnie Juras i pojechaliśmy do Gdyni.

Wrzucam efekt tego krótkiego wypadu na Teatr.



Elo!

sobota, 2 lipca 2011

Photo Contest

Siema!

W końcu Elbląg wychodzi w Polskę!
Zachęcam do przejrzenia prac zgłoszonych na konkurs i głosowania na Waszym zdaniem najlepsze!
Głosowanie odbywa się poprzez wpisaniu w komentarzu na dole numeru zdjęcia i imienia z nazwiskiem autora zdjęcia.
http://www.freemindmag.pl/?p=13983&cpage=2

Elo!



piątek, 1 lipca 2011

Stary luźny montażyk

Nie mogę montować nic z Dnia Deskorolki, bo nie mam jeszcze materiałów od Szopy. Ale dopadłem program do edycji wideo i z jakiś starych niewykorzystanych nagrywek z Gdańska zmontowałem na prędkości marny substytut. Także póki co wrzucam minutę świrowania na Modelarnii, a konkretny montaż z Dnia ukaże się po 8.07 kiedy to Szopa łaskawie wróci z wojaży i prawdopodobnie zgra mi nagrywki ze swojej kamery. Elo i oglądaj!

wtorek, 28 czerwca 2011

Montaż od ekipy Żyły i Yozza



Mam zaszczyt przedstawić pierwszy z montaży z Dnia Deskorolki 2011. Obawiam się, że na resztę montaży przyjdzie nam jeszcze poczekać więc wrzucam ten żeby pokazać co się działo na Pomniku.
Elo!

piątek, 24 czerwca 2011

Dzień Deskorolki 2011

Fot. Krzysztof Pacewski


Witam wszystkich już po Dniu Deskorolki! Chciałbym zacząć od wielkiego "żałuj, jeśli nie byłeś!" skierowanego do każdego kto uznał, że mogą być ważniejsze lub ciekawsze rzeczy! Każdy kto był wie doskonale o czym mówię.

A więc spróbuję zreferować to w miarę chronologicznie. Ludzie zaczeli się zbierać tłumnie na placu, podobno, już od godziny 11. Podobno-ja zjawiłem się o 12. Przed moim przybyciem Juro poczuł się w obowiązku organizatora i zarządził małe "Game of S.K.A.T.E", które ktoś podobno wygrał, aczkolwiek żadną siłą nie udało mi się dowiedzieć kto tego dokonał(akty autolansu mile widziane w komentarzach.)Jak już wspomniałem, ja pojawiłem się w okolicach godziny 12. Pokrzyczałem troche przez megafon, wspólnie z Gutkiem policzyliśmy uczestników ( w tym roku było nas około 50). Następnie podczas gdy ja przystąpiłem do przygotowywania losowania drużyn i rozmów z gazetami(ależ tutaj zasiadł autolanssss) Gutecki skrzyknął ludzi na Best Trick na wybitce. O ile mi wiadomo wygrał kickflip ale kto był jego autorem też niech ujawni się w komentarzach.

W momencie kiedy Best Trick został uznany za zakończony każdy z uczestników wylosował kolorową karteczkę z kapelusza. Szczęśliwcy, którzy znaleźli się w posiadaniu zielonych karteczek trafili pod skrzydła Gutka i Jurasa. I poszli w kierunku Kauflandu, Multikina i lodowiska. A co z nimi działo się dalej? Nie mam niestety bladego pojęcia i czekam z niecierpliwością na ich materiał video.

Osoby, które wyciągnęły losy w kolorze pomarańczowym podążyli wraz z Żyłą i Yozzem na pomnik. O ile mi wiadomo na pomniku posypało się trochę dobrych trików, niestety Żyła złamał deskę. Z opinii naocznych świadków wnioskuję, że taka strata spowodowała u Kapitana drużyny pomarańczowej brak zainteresowania swoimi podopiecznymi, którzy postanowili zmienić barwy na żółte.

A zawiadowcą drużyny żółtej byłem ja. I o tym teamie mogę powiedzieć NIECO więcej. My zaczeliśmy na Placu Jagiellończyka małą dezorganizacją. Część grała w S.K.A.T.E'a, część katowała wybitkę, a część po prostu jeździła za mną i pytała dokąd idziemy. Następnie postanowiliśmy ruszyć się na 4 schody oraz murek/gap/ schodek/ jak-zwał-tak-zwał pod Światowidem. Chwilę poskakaliśmy, ponagrywaliśmy i porobiliśmy fotki i pogonił nas Kaba goniony rozkazem chlebodawców.

Z Placu większość mojej drużyny poszła na schodki pod multikinem, a ja, choć to mało chwalebne, razem z Wojtasem, Kaliną, Szopą i Beky poszliśmy na bank/zjazd/drop koło lodowiska. Tu pohasaliśmy jak stare pancury i ja rozwaliłem buta. Wróciliśmy na plac skoczyć scenę. I tu dołączyła do nas część ekipy Żyły. Razem zjechaliśmy ulicą Teatralną w dół (pomimo ewidentnie czekającej na to policji) by tam złączyć się z resztą mojej drużyny.Tu poskakaliśmy sobie chwilę, Szopa walnął mega hardflipa z trójki po raz pierwszy. Po czym jako, że było nas dość dużo, pogoniła nas ochrona.
Stamtąd udaliśmy się na murek na bankach. Tu szaleli głównie chłopaki z Braniewa, aczkolwiek elbląska młodzież nie poddała się i w ogólnym rozliczeniu ma z tej miejscówki więcej nagranych trików. Ja i Szopa zajeliśmy się bardziej skakaniem z 3 schodków które znajdują się zaraz obok. Ja po dłuugiej męczarni zrobiłem w końcu flipa, a Szopa bardzo zgrabnie i szybko walnął hardflipa z 3 schodów po raz drugi tego dnia.

Potem ruszyliśmy już na pomnik. Po drodzę ja i Boryna zahaczyliśmy o tajemniczy murek koło ulicy 12-tego lutego. Tu poszło ollie pod i ollie z co w sumie i tak może być uznane jako osiągnięcie ze względu na warunki.

A na pomniku. Był contest na najwyższe ollie. Powiem tylko, że w tym roku żeby zatriumfowac trzeba było już PRZELECIEĆ 6 desek. Następnie jak już wiedzieliśmy jak wysoko da się skoczyć postanowiliśmy sprawdzić jak daleko można. Tu o ile mi wiadomo skończyło się na 10 deskach na długość z ollie i 8 z flipem.
Z pomnika dość szybko uciekliśmy na dolinkę na grill-chill party. Mi zajechanie tam zajęło niestety chwilkę i to dość sporą. Ale pojechaliśmy jeszcze do Kauflandu po kiełbasę i coś-nie-coś aby ją zapić. Ale będąc już tam postanowiliśmy dograć troche materiału na schodach pod multikinem. Bez skutku.

A na dolince! Było mnóstwo ludzi! Związanych z deskolką mniej lub bardziej. Kalina popstrykał kilka fajnych fotek na piramidzie. Ostatni znikneli stamtąd przed godziną pierwszą w nocy.

Ogólnie rzecz ujmując uważam, że dzień był niesamowicie udany! Pomimo ogranizacyjnego chaosu w moim odczuciu było bardzo dobrze! Aczkolwiek zakwasy na udach mam do dziś! Mimo tego że ledwo chodzę już nie mogę doczekać się przyszłorocznego Dnia Deskorolki 2009!

Chciałem jeszcze podziękować Jurasowi, Wojtasowi i oczywiście Gutkowi za organizację, Dziennikowi Elbląskiemu za zainteresowanie, Kasi i mojemu tacie za pomoc w trakcie Dnia i każdemu kto pojawił się tego dnia chociaż na chwilę!

Przy okazji chciałem jeszcze przypomnieć kapitanom drużyn lub osobom za to odpowiedzialnym, że do końca czerwca dobrze by było móc oglądać montaże poszczególnych ekip na blogu!
Zainteresowanych odsyłam jeszcze do artykułu o nas na stronie http://elblag.wm.pl/56653,Deskorolka-quotto-styl-zyciaquot.html i po zdjęcia posta niżej.

Elo! Keep on skating!

Fotki z Dnia Deskorolki 2011!

Liczenie ilości osób przybyłych na plac. Fot. Kalina

Rap wygi. Fot. Kalina

Tak to mniej-więcej wyglądało. Fot. Kalina

Pancurski drop in w kąt ze szkrzynki. Fot. Beky Bonjour

Szopa gra w S.K.A.T.E'a na placu. Fot. Kalina


Frontside z murka na Światowidzie. Fot. Krzysztof Pacewski

Wojtas i jego ollie z 4 schodków na Światowidzie. Fot. Kalina

No jak nie Szopa to kto spróbuje hardflipa?! Fot. Krzysztof Pacewski

Boryna tego dnia pomimo bardzo długiej przerwy w jeździe nie oszczędzał się ani trochę. Zakończyło się to mało szczęśliwym połamaniem deski ale kto nie ryzykuje ten nie ma. A shove it się przecież sam nie sklei! Fot. Krzysztof Pacewski

I nawet młodzież fruwała! Fot. Krzysztof Pacewski

Długie ciemne włosy zdradzają pancurskie korzenie Wojtasa nie bardziej niż wykonywane triki! Drop in. Fot. Beky Bonjour

Kolejne FS ollie. Tym razem ze schodów. Fot. Krzysztof Pacewski

Yozzu się nie opierdala. On pilnuje kamery. Fot. Kalina

Młodzież gotowa by stawić czoła kolejnym deskom dołożonym do przeskoczenia. Fot. Kalina


Juro krzywi ryja. Fot. Kalina

I nawet Adek pomimo ogromu sceptycyzmu z mojej strony pojawił się i przypomniał nam, że ze starym dobrym bonelessem 6 desek można przeskoczyć! Fot. Kalina


Gutek pół dnia darł ryja przez megafon. Drugie pół ja. Fot. Kalina


Juras czyli człowiek sprężynka jako pierwszy tego dnia dał radę przeskoczyć 5 desek. Fot. Kalina


Misiek Grill Meister! Fot. Kalina Najmłodsza uczestniczka Dnia Deskorolki! Ola! Fot. Kalina

A tak się działo na Dolince! Fot. Kalina


Flip na transferze. Fot. Kalina


A co?! Żyła nie przyflipi?! Fot. Kalina


I Dropsik poleciał z ollie! Fot. Kalina


I ja chciałem być jak Drops, Ollie transfer. Fot. Kalina